co u nas | koncerty | wiadomości | odczucia | postmodernizm | malarz seba | radio Tajniak | kącik mnicha | L
księga gości | Koherencja | Banda Idiotów | Armia | subskrybcje | redakcja | linki | archiwum łapy precz od 3 | Tajniaki

Postmodernizm


powrót

znajdujesz artykuł Sławka Gołaszewskiego

2008-09-25 20:19:41

Myśląc o muzyce - bezwiednie nadajemy jej rangę języka. To właśnie ona jest mitem współczesnego człowieka. W nim żywe osoby spotykają archetypy. Człowiek, sam będąc symbolem, poprzez muzykę staje się żywy, a świadectwem jego inspiracji staje się życie jego muzyki. W ten sposób wyznaczony zostaje hermetyczny krąg, w którym spotykają się artyści, jakich człowiek spotyka na drodze swego życia. Muzyka nie jest wówczas niczym innym, niż oddychanie tym samym powietrzem. Dopiero później odnajduje dla siebie metaforę i transcenduje oddech. Staje się czasem rzeczywistym transformacji „ja” w „ty” i odwrotnie.

(...)

Jednocześnie niemal wszyscy ci, którzy snują refleksję nad różnymi przejawami ludzkiej aktywności zgodnym chórem stwierdzają, że kultura końca XX wieku nie jest propozycją aksjologiczną. Twierdzenie to wydaje się być prawdziwe, ale tylko w kontekście starego systemu paradygmatów, opartego na europocentryzmie, antropocentryzmie i innego rodzaju „-izmach”, które doprowadziły tak pojmowaną cywilizację do tego miejsca, w którym się ona obecnie znajduje i z którego już nie może zawrócić. Truizmem byłoby wypominanie „cywilizacyjnych grzechów”, choć wydaje się, że niektóre z zagrożeń zostały zażegnane, inne zaś nas nie dotyczą i nie dotykają.

i tak dalej

skomentuj (0)